Niepewna przyszłość Greli

Wydawać by się mogło, że Gracjan Grela i Marta Momot będą walczyć o kolejny tytuł w śląskim czempionacie. Drugie miejsce w Baborowie i taka sama lokata w Bochni sprawiły, że urzędujący mistrzowie prowadzą w klasyfikacji generalnej, jednak dalsza jazda tego duetu nie jest taka pewna. Za wszystkim stoi chęć rozwoju i robienia kolejnych kroków w rajdowej karierze.

fot. Janusz Boruta

– Prawdę mówiąc w moich planach były tylko pierwsze dwie rundy. Nie mam w tym momencie presji na rajdy, gdyż chciałbym się rozwijać i startować w mistrzostwach Polski. Teraz wszyscy mi robią ciśnienie, że prowadzimy w mistrzostwach Śląska i jak można to przerwać. Cykl jest świetny, atmosfera jest ekstra i ludzie też są w porządku. Lubimy tutaj startować, ale jazda bez testów i przygotowania nie koniecznie mi się podoba. Chcę robić kolejne kroki – stwierdził urzędujący lider klasyfikacji generalnej.

Grela jak na razie nie ma skonkretyzowanych planów, jednak raczej mało prawdopodobnym jest, że obierze on taki kurs jak Tomek Zbroja, który w tym roku jeździ w RSMP za kierownicą swojego niebieskiego Renault Clio, czy też Jerzy Smagała, który startuje Hondą Civic w Motul Historycznych Samochodowych Mistrzostwach Polski. – Jest kilka możliwości. Czy HRSMP? Moja Honda póki co nie może tam jeździć, zresztą pojawia się pytanie o sens. Przejście do innego cyklu oznaczałoby, że trzebaby mocno przebudować samochód. Po co więc jeździć dalej starą Hondą, skoro trzeba by tak mocno ją doinwestować? Jak na razie zastanawiamy się nad tym co będzie dalej – podsumował Gracjan Grela.

Partnerzy

Organizatorzy